Uczniowie szkół średnich mieli dziś okazję uczestniczyć w unikalnej lekcji historii zorganizowanej przez biuro senatora Macieja Łuczaka.

 

Młodzieży o swoich przeżyciach opowiedziała Wiesława Grochowlaska, córka jednego z Żołnierzy Wyklętych, Walentego Zory. Opowieść jakby żywcem wyjęta z podręczników historii pokazała uczniom jak mogłoby wyglądać ich życie gdyby urodzili się kilkadziesiąt lat wcześniej.

Los pani Wiesławy był od wczesnego dzieciństwa mocno związany z życiowymi wyborami jej ojca – Walenty Zora wstąpił do Wojska Polskiego w 1917 i poświęcił tej formacji resztę swojego życia. Działał jako komendant AK w Pabianicach, a także w WiN-ie. Wielokrotnie był prześladowany za swoje działania i poglądy, często musiał unikać śmieci. Za jego patriotyzm cierpiała także rodzina – w 1940 roku żona Zory, Cecylia wraz z trójką dzieci (pani Wiesława najmłodsza z rodzeństwa miała wtedy 7 lat) zostali wywiezieni na Sybir. Trafili do kołchozu nad rzeką Irtysz. Po trzech latach śmierć matki rzuciła dzieci do rosyjskiego sierocińca. Do Polski udało im się powrócić dopiero w 1946 roku. Szczęśliwym trafem w Warszawie dzieci spotkały swojego wuja, który powiadomił ojca o tym, że przetrwały wojnę.

Pani Wiesława opowiadając tę historię prosiła uczniów, by szanowali swoją Ojczyznę i polską mowę, Polskę za którą walczył jej ojciec i wielu innych, którzy nie bali się wystąpić przeciw reżimowi.